Berek i zabawa w dom

Berek

Bardzo popularną zabawą jest „zabawa w berka”. To zabawa o najprostszych regułach: polega na gonieniu się nawzajem. Dzieci mają największą frajdę, gdy biegają bez ograniczeń. Z niewiadomych przyczyna takie spalanie energii je bardzo uszczęśliwia. Może to taka pogoń za wolnością, którą uświadamiamy sobie potem w dorosłym życiu? W tej zabawie chodzi o to by uciekać i nie dać się złapać. Jedno dziecko jest „goniącym”, a pozostałe uciekają. To prosta zabawa, ale należy uważać na dzieci, ponieważ łatwo mogą zrobić sobie krzywdę np. zderzając się ze sobą czy też wpadając na meble czy inna przedmioty. W berka można również bawić się na świeżym powietrzu, aczkolwiek też trzeba uważać, ponieważ np. dzieci mogą wpaść na dziwny pomysł, na przykład wybiec na ulicę. Dzieci nie mogą bawić się również przy sadzawce czy oczku wodnym. Przy zabawie w berka łatwo się poślizgnąć czy przewrócić i np. zbić kolano, skręcić nogę. Warto zatem mieć w domu czy w samochodzie dobrze wyposażoną apteczkę, przynajmniej tak na wszelki wypadek.
Zabawy dziecięce

Zabawa w dom

Ulubioną zabawą dziewczynek jest zabawa w dom. Każda z nas przynajmniej raz w życiu bawiła się w tę zabawę (a nie wierzę, że skończyło się na jednym razie). Dziewczynki uwielbiają naśladować swoje mamy i tworzyć swój własny domek, z udawanym mężem i dziećmi, w których role wcielają się lalki i misie. Dziewczynki-mamusie troskliwie opiekują się swoimi dziećmi-lalkami, gotują mężom obiady, pracują – cała zabawa wygląda jak normalne życie. Do zabawy w dom wiele zabawek nie potrzeba, ale dobrze jeśli są. Potrzebne są lalki i misie, garnki do gotowania, mała zastawa, ubranka. I dużo wyobraźni. Skąd się biorą pomysły dziewczynek? Dziewczynki są bardzo dobrymi obserwatorami tego co się dzieje w domu. Przyglądają się rodzicom i starają się ich naśladować. Zapewne wielokrotnie Twoja córka chciała przymierzyć Twoje buty (szczególnie te na bardzo wysokim obcasie) czy Twoje sukienki. Zapewne nieraz przyłapałaś ją na tym, jak również na tym, że „pożyczyła” sobie nasz błyszczyk do ust, cienie do powiek czy lakier do paznokci. Dziewczynki uwielbiają grać, a zabawa w dom jest właśnie dla nich taką próbą gry aktorskiej.

Tagi: bawić się, dzieci, dziecko, gra, gra dziecięca, zabawa, zabawy dziecięce

Zabawy edukacyjne – dla dziewczynek?

Zabawy dla dziewczynek

Dziewczynki lubią bawić się na różne osoby. Zwykle odgrywają rolę mamuś i niańczą swoje lalki, przebierając je, czesząc, kąpiąc, szyjąc im ubranka, karmiąc je. Dziewczynki lubią bawić się także w aktorki czy piosenkarki – przebierać się (szczególnie w ubrania swoich mam), malować się (szczególnie kosmetykami swoich mam), śpiewać, wyginać przed lusterkiem, odgrywać scenki dla publiczności (swoich zabawek, czasem rodziców czy rodzeństwa). Czasem dziewczynki bawią się w restaurację i przygotowują wymyślne dania dla swoich gości (również dla misiów, ewentualnie koleżanek, dziadków). Bardzo często dziewczynki bawią się w szkołę. Stają się surowymi nauczycielkami, zadają swoim uczniom (misiom i lalkom) prace domowe, stawiają im oceny, robią wywiadówki. Dziewczynki lubią się także bawić w sklep i sprzedawać różne towary (tym bardziej, iż teraz w sprzedaży są mini kasy fiskalne i plastikowe pieniądze do zabawy). Rzadziej natomiast dziewczynki bawią się klockami czy grają w gry planszowe, komputerowe.
Zabawy dziecięce

Zabawy edukacyjne

Zabawy edukacyjne to bardzo rozsądny wybór. Warto inwestować w tego typu gry i zabawy, ponieważ one nie tylko sprawiają, że dziecko jest szczęśliwe czy dobrze się bawi, ale przede wszystkim rozwija swe zdolności, poznaje nowe rzeczy, ćwiczy pamięć. Ciekawą zabawą edukacyjną jest zabawa w dobieranie w pary. Można kupic specjalne karty czy też zrobić je samemu razem z dzieckiem (ta opcja jest nawet lepsza). Następnie rozsypuje się karty na stoliku, tak aby obrazki były niewidoczne i losuje się jedną kartę. Następnie wybiera się drugą. Jeśli okaże się, że trzymamy w dłoni karty, na których zostały przedstawione takie same obrazki to świetnie – mamy parę, a tym samym zdobywamy punkt. Wówczas odkładamy je na bok i losujemy dalej. Jeśli jednak w dłoniach trzymamy karty z innymi obrazkami to znaczy to, że musimy odłożyć karty w te same miejsca (oczywiście staramy się zapamiętać co było na tych obrazkach i w którym miejscu leżą, tak aby następnym razem było nam łatwiej. Zabawa świetnie rozwija pamięć.

Tagi: bawić się, dziecko, dziewczynki, edukacja, wybór, zabawy dla dziewczynek, zabawy dziecięce, Zabawy edukacyjne

Dziecięce zabawy w chowanego

Zabawy dziecięce

W rozwoju dziecka bardzo ważne są zabawy. Każde zajęcie wpływa na dziecko – może mieć zarówno wpływ pozytywny, jak i negatywny. Ważne jest by pokierować odpowiednio dzieckiem i pokazać mu, jak można ciekawie się bawić. Oczywiście, należy dostosować zabawę do wieku dziecka, jego temperamentu, charakteru. W późniejszym wieku zaczyna występować pewien podział ze względu na płeć dziecka – dziewczynki lubią bawić się lalkami czy w dom, natomiast chłopcy wolą zabawy w majsterkowiczów. Oczywiście, nie ma na to konkretnej reguły. Tak bywało wcześniej i taki podział się utrzymuje – nikt nie wpadnie na pomysł by kupić chłopcu lalkę. Wiele dziewczynek lubi biegać z chłopcami i bawić się w „policjantów i złodziei”. Istnieją też zabawy neutralne, w której mogą brać udział zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Warto też, aby zabawy niosły za sobą jakąś naukę – w ten sposób można połączyć przyjemne z pożytecznym. Oczywiście nie można narzucać dziecku zabaw, zmuszać je, jeśli czegoś nie potrafią lub nie lubią.

W chowanego

Są zabawy, które pamiętamy nie tylko my, ale także nasi rodzice, dziadkowie, a nawet i pradziadkowie. Jedną z takich najbardziej popularnych i ponadczasowych zabaw jest zabawa „w chowanego”. To zabawa dziecięca (choć oczywiście mogą się w nią bawić również dorośli), która opiera się na bardzo prostych zasadach i nie m dla niej przeciwwskazań wiekowych, czy ze względu na wiek. W chowanego lubią się bawić zarówno maluszki, jak i dzieci w wieku szkolnym. W zabawie w chowanego muszą uczestniczyć przynajmniej dwie osoby, w tym jedna aktywnie. Oczywiście, większa frajda jest, gdy bawi się więcej dzieci i wszystkie aktywnie. Zabawa w chowanego polega na tym, że jedna osoba się chowa tak, aby drugiej jak najciężej było ją znaleźć. Potem następuje zmiana – pierwsza odnaleziona przez nas osoba szuka pozostałych, w tym nas. A co oznacza, że jedna osoba może bawić się nieaktywnie? Najczęściej chodzi tu o zabawy rodziców z małym dzieckiem. Dziecko chowa się, a rodzic zgaduje gdzie się ono ukryło, ale sam potem się nie chowa.

Tagi: bawić się, dziecko, gry dziecięce, rozrywka dziecięca, zabawa w chowanego, zabawy dziecięce, zabawy z dzieckiem

Zabawy w parku z kilkulatkiem

Zabawy w parku

Dzieci uwielbiają zabawy na świeżym powietrzu. Nie muszą tam mieć nawet zbyt wiele atrakcji, ich nieograniczona wyobraźnia potrafi załatwić takie drobiazgi, jak niedostatki sprzętowe. Jednak w niektórych parkach to wcale nie jest konieczne. Bardzo wiele miejskich parków, ma pewną pulę atrakcji dla dzieci. Najczęściej są to bardzo dobrze wyposażone place zabaw w nowoczesnym stylu. W takim miejscu możemy liczyć na przykład na to, że będzie tam dobrze zabezpieczony małpi gaj, w którym dzieciaki będą mogły sobie beztrosko baraszkować. Oprócz tego zwykle są też czyste, zadbane piaskownice. Zapewne też to, co najczęściej jest w takich miejscach, czyli różnego typu huśtawki. Poza tym takie place zabaw w parkach mają tę cudowną cechę, że dzieci jest tam dużo, więc nie ma obawy, że maluch zostanie bez towarzystwa. Dodatkowo najczęściej w okolicy są ławeczki, na których można usiąść, by poobserwować dziecko i upewnić się, ze na pewno bawi się bezpiecznie. Przy okazji można też wymienić trochę ploteczek z innymi mamami.

Zabawy z kilkulatkiem

Trzylatek to dziecko, które jest żywo zainteresowane otoczeniem i chętnie się uczy. Bardzo absorbuje je zabawa, ale potrafi też powtarzać różne czynności wielokrotnie. Dlatego trzeba dla takiego malucha mieć bardzo dużo cierpliwości. Dobrze też mieć go ciągle na oku, bo taki mały odkrywca chętnie podejmuje się na przykład wspinaczek po meblach. Najlepiej wiec planować sobie dobrze czas z takim dzieckiem. Można się z nim pobawić. Dobre do takich celów są edukacyjne układanki. Na przykład takie, w których trzeba wpasowywać elementy w odpowiednie otwory. Dziecko chętnie będzie się czymś takim bawiło. Ucieszy się, gdy mu się uda. Bardzo możliwe, że będzie chciało powtarzać ten sukces kilkakrotnie. Należy to przyjąć ze spokojem i z cierpliwością. Inną równie dobrą rozrywka dla takiego malca są zabawki, w których trzeba nazywać różne elementy. Dzięki temu dziecko, będzie mogło nie tylko się bawić, ale też uczyć. Zresztą takie maluchy bardzo chętnie się uczą i traktują naukę jak zabawę, oczywiście dokąd się nie znudzą.

Tagi: dzieci, dziecko, małpi gaj, plac zabaw, trzylatek, zabawki edukacyjne, zabawy

W zespole czy edukacyjnie?

Gry zespołowe

Do zabawy w grach zespołowych jest zwykle potrzebna większa grupa dzieci. Dlatego najczęściej jest to domena przedszkoli i szkół. Tam właśnie dzieci uczą się najróżniejszych gier zespołowych i to nie tylko takich związanych z  rywalizacją sportową. Również takich, jak chociażby głuchy telefon, podchody czy berek. Większości dzieci taka zabawa bardzo odpowiada i chętnie korzystają z okazji, by wziąć w niej udział. Takie rozrywki, jak gry zespołowe mają też niewątpliwie ogromne znacznie dla zdrowego i prawidłowego rozwoju dziecka. Dzięki interakcjom z innymi dziećmi uczą się pracy w zespole, czasami też rywalizacji i niezwykle cennej umiejętności przegrywania. Nawet jeśli nasze dziecko wykazuje się początkowym sceptycyzmem, należy je koniecznie zachęcać do brania udziału w takich zabawach. Nigdy nie wolno jednak zarzucać dziecku, że coś z nim nie tak, raczej trzeba mu pokazywać zabawę z innymi dziećmi, jako coś przyjemnego i wartego uwagi. Wtedy jest znacznie większa szansa, że maluch da się przekonać.

Zabawy edukacyjne

Zabawki edukacyjne są znakomitym wynalazkiem. Dzięki nim dziecko można nauczyć bardzo wielu rzeczy, zupełnie bezstresowo. Oczywiście te rzeczy, których można nauczyć niemowlaka, mają raczej sens życiowy, niż są jakąś konkretną wiedzą i umiejętnością. Natomiast później, starsze dzieci, można uczyć różnych rzeczy, które przydadzą się na przykład w przedszkolu. Dzięki zabawkom edukacyjnym, dziecko można nauczyć między innymi rozpoznawać kolory, nazywać zwierzęta, a także liczyć. W ofercie sklepów z zabawkami zabawek edukacyjnych jest cała masa. Wystarczy po prostu wybrać konkretną dziedzinę i właściwie możemy ruszać do dzieła. Rzecz jasna, zanim wybierzemy powinniśmy się dobrze zastanowić czy upatrzona zabawka koresponduje w jakiś sposób z zainteresowaniami dziecka. Musimy też pamiętać, że taka zabawka nie będzie nam służyła zbyt długo. Krótko mówiąc, jej przydatność edukacyjna zaczyna się kończyć, gdy dziecko ją rozpracuje. Dlatego też dobrze pomyśleć o czymś kolejnym albo zawrzeć układ z kimś, kto ma dzieci w podobnym wieku, na wymianę takich zabawek.

Tagi: dzieci, grupa, gry zespołowe, przedszkole

Zabawy z chustą, klocki

Zabawy z chustą

Zabawy z chustą to dość popularny sposób zajęcia dzieci, na przykład na koloniach lub w przedszkolu. Warunkiem koniecznym do tego, by móc chustę do zabawy wykorzystać jest wielu uczestników. Najpierw jednak parę słów czym w ogóle jest chusta. Chusta animacyjna to duża, okrągła tkanina, zszyta z różnokolorowych trójkątów. Na brzegach przy każdym kolorze ma uchwyty. Służy do zabawy w większej grupie. Wymaga animatora, który na przykład będzie wydawał polecenia lub podpowiadał dzieciom, jak trzeba wykonać zadanie. Zabawy z chustą są szczególnie wartościowe dla najmłodszych dzieci, które dzięki niej mogą rozwijać swoja percepcję i zdolności manualne. Chusta może być równie dobry narzędziem, gdy jest położona na podłodze czy trawie, jak wtedy, gdy jest unoszona przez dzieci. Poziom zabawy zależy tylko od umiejętności i kreatywności animatora. Zwykle nie trzeba jednak szczególnie kombinować. Można się bawić w nazywanie kolorów albo w chowanie się pod chustą, ze zgadywaniem, kto jest w środku.

Klocki

Dzieci najczęściej uwielbiają klocki. Na pewnym etapie, to co interesuje je najbardziej, to głównie burzenie. Potem zaczynają odkrywać radość z budowania i potrafią tworzyć naprawdę imponujące budowle. Najlepiej dzieci się bawią, gdy klocków jest dużo i nie ma jakiegoś konkretnego wzoru. Małe klocki, z których da się ułożyć tylko jedną konkretną rzecz, nie są najlepszym rozwiązaniem. Znacznie ciekawsza jest zabawa różnymi klockami, na których można wykorzystać pełnię dziecięcej kreatywności. Oczywiście najpopularniejszymi klockami są lego. Jeśli jest ich odpowiedni dużo, to jest szansa na kawał dobrej zabawy. Ostatnio też dość modne są klocki drewniane. Kiedyś były one prostymi bryłami. Teraz są coraz wymyślniejsze. Warto się nimi zainteresować, bo poza tym, że są estetyczne, są też z całą pewnością bardzie ekologiczne, niż klocki z plastiku. Dla nieco większych dzieci, które opanowują powoli alfabet dobrym pomysłem mogą być klocki z literkami. Mają one podwójne zastosowanie, nadają się zarówno do układania wyrazów, jak i do budowania.

Tagi: chusta animacyjna, dzieci, klocki, lego, zabawa

Układanki, twister

Układanki

Układanki, to coś co dzieci uwielbiają. Oczywiście taka układanka musi być dopasowana do wieku i umiejętności dziecka. Tylko wtedy gwarantuje dobrą zabawę. Układanki mogą być bardzo różne, od dużych, drewnianych elementów z których składa się obrazek, przez zwykłe puzzle, a skończywszy na układankach trójwymiarowych. Wybierając taką układankę dla dziecka, koniecznie trzeba się zastanowić, nie tylko nad jego możliwościami, ale też i zainteresowaniami. Dla miłośnika samochodów, powinna się znaleźć układanka z takim właśnie motywem. Z kolei dla miłośniczki Hanny Montany powinno się znaleźć coś z tą bohaterką. Nawet jeśli wydaje nam się to absurdalne albo niestosowne, trzeba wziąć pod uwagę preferencje dzieci, by nie poczuły, że ich opinia jest nieistotna lub marginalizowana. W takiej kwestii na pewno możemy pozwolić dziecku zamanifestować swoją osobowość. Zresztą najprawdopodobniej bohater, którego dziś uważamy za niezdrowego, niebawem zostanie porzucony dla jakiegoś nowego. Niestety nie ma gwarancji, że ten przypadnie nam do gustu.

Twister

Twister to rodzaj zabawy ruchowo-zręcznościowej. Potrzeba do niej maty z dwudziestoma czterema barwnymi kołami i tarczy ze strzałkami. Twister jest świetną zabawą, dopiero, gdy graczy jest kilku. Jeśli chodzi o wiek uczestników, to muszą oni mieć co najmniej cztery lata. Oprócz graczy musi też być sędzia. Gra polega na tym, żeby zgodnie z tym, co pokaże tarcza ze strzałkami położyć odpowiednią kończynę na właściwym kolorowym polu. Wypełniania poleceń pilnuje sędzia. Grę wygrywa ten, kto jako ostatni spośród wszystkich graczy straci równowagę. W tę grę mogą grać dzieci, ale równie dobrze gra się też rodzinnie. Zabawa zawsze jest świetna i dzieci bardzo ją lubią. Zresztą dorośli również, bo i ci, grają w twistera na imprezach. Zestawy do gry w twistera można kupić w zwykłym sklepie z zabawkami. Szukać go trzeba w okolicach półek z układankami i grami. Czasami, ale jest to jednak rzadkość, można kupić dywan w twisterowy wzór. Może on znakomicie zastąpić plastikową matę z zestawu. Poza tym zdecydowanie przyjemniej się na nim przegrywa.

Tagi: dzieci, gra, puzzle, układanki, zabawa

Z liną i na kolonii…

Zabawy z liną

Dziś zabawy z liną czy gumą odeszły trochę do lamusa. Takie przynajmniej odnosi się wrażenie, gdy na placach zabaw rzadkim widokiem są grające w gumę dziewczynki. Ktoś ze starszego pokolenia mógłby powiedzieć: – Kiedyś to było inaczej… Faktycznie na podwórkach i ulicach na wsi dziewczynki zagrywały się w gumę, a i między blokami to był często spotykany widok. Ciekawą zabawą było też zupełnie zwykłe wzięcie kawałka sznurka i przekładanie go z rąk do rąk. Taka gra cieszyła się popularnością szczególnie w pochmurne dni. Lina towarzyszyła również w postaci skakanek. Ciekawostką i już trochę archaiczną zabawką pozostaje jojo kupione na odpuście – z trocin, w takim specjalnym jakby kolorowym sreberku. Lina była również dobrym sposobem na wspinaczkę po drzewach, była zawsze niezbędnym ogniwem do utworzenia huśtawki typu „zrób to sam” czyli weź kawałek sznurka i starą oponę z podwórka i przymocuj ja do interesującego cię drzewa z odchyloną gałęzią. Innym razem można było, a  nadal można przywiązać trochę sznurka do patyka i zabawkę z piaskownicy w postaci ryby, by udawać, że się łowi ryby.

Zabawy kolonijne

Na zabawy przychodzi i czas na koloniach, szczególnie w pochmurne dni, choć i w dni słoneczne wśród mniejszego grona łobuziaków cieszą się uznaniem i popularnością. Ostatnio obserwuje się jednak tendencję nic nie robienia, dzieci wolą posiedzieć w pokojach i w jakiś sposób integrować się sami. Zabawy kolonijne muszą być wyjątkowo interesujące lub wyjątkowo wciągać do zabawy, by w ogóle ktokolwiek z uśmiechem przystąpił do gry. Okazuje się jednak często, że najprostsze rozwiązania potrafią przynieść najwięcej frajdy. I tak zwykła lina, długi kabel dostarcza radości nawet opiekunom i starszym kolonijnym grupom. Wystarczy rozbujać kabel i skakać przez niego większą grupą. Ubawu przy tym po pachy. Ciekawą grą jest również zabawa w kolonistę, należy pogrupować się na dwie drużyny, ustawić w jednej linii i wywoływać kolonistę, który będzie próbował tę linę utworzoną z ciał dzieciaków przebić. Gdy takiej osobie się uda, zabiera z drużyny przeciwnika jedną osobę, gdy nie – sama zostaje w tej drużynie.

Tagi: grupa, kabel, kolonia, lina, sznurek, zabawa

Bankowe i z piłką…

Zabawy bankowe

Mówiąc zabawy bankowe, człowiek mógłby mieć skojarzenia z pewnikami, które odnajdą się wśród młodszego pokolenia. Chodzi jednak o wszelkie gry związane z bankiem. Ile razy człowiek będąc dzieckiem, nie próbował wcielić się w rolę dorosłych pracujących w banku czy innym urzędzie? Frajdę sprawiało przygotowanie banknotów, stworzenie książeczek czekowych. Dużo radości zawsze dawały pożyczki, gdy ktoś miał długi, to było coś. Przy użyciu sztucznie wyprodukowanych pieniędzy, ale uprzednio już przygotowanych, bo będących składnikami gry można również świetnie się bawić w różnym gronie, nawet łącząc młodszą generację ze starszą. Rzecz mianowicie o grach typu „Fortuna” czyli starsza wersja współcześnie cieszącej się duża popularnością gry „Monopoly” czy o innej nazwie „EuroBinzes”. I okazuje się, że siedzenie przy jednym stole, rzucanie kostką i kupowanie różnych obiektów z możliwością zaciągnięcia pożyczki jest wcale nie mniejszą frajdą niż jakieś gry komputerowe. Spędzać w taki sposób za stołem czas można nawet godzinami, o ile nie całymi dniami.

Zabawy z piłką

Chyba nikt nie wyobraża sobie życia na podwórku lub na ulicy przy domu na wsi bez piłki i gry do wieczora w zbijanego czy siatkówkę typu podwórkowego. To był szał. Człowiek potrafił siedzieć na tej ulicy i grać do upadłego, Nie przeszkadzały nawet jeżdżące samochody, a trzeba było zawsze oczywiście zaczekać, aż przejadą. Fenomen zbijanego zastanawia do dziś, bo dostarcza naprawdę wyjątkowej adrenaliny, o czym świadczy fakt poświęcania mu tak dużej ilości czasu. Wciąga tak samo jak gra w siatkę. Innym jakby rodzajem, wersją tej gry na dwie drużyny jest zbijany w kółku, gdy odbija się piłkę jak podczas gry w siatkę do momentu skuszenia. Osoba, która nie odbiła piłki wędruje do środka kółka i czeka na wybawienie, czyli moment złapania przez siebie piłki lub osoby innej, która również skusiła. Taka wersja zbijanego nazywa się „Śledź”, choć pochodzenie nazwy naprawdę trudno wyjaśnić, bo co ma śledź do nie łapania piłki podczas gry!? Właściwie to może stanowić sposób na grę łamigłówkę, zatem zachęcam do stworzenia wersji odkrywających etymologię nazwy tej interesującej gry.

Tagi: bank, kółko, pieniądze, piłka, śledź, stół

Zabawy…

Zabawy bez charakteru zabaw

Czasem, a może częściej dzieciakom przychodzą do głowy dziwne pomysły na zabawy, których nawet byśmy się nie spodziewali. Rąbią takie dziwne zabawy, które robią dużą furorę, co jest naprawdę szokujące. Takie wożenie pociechy na materacach po panelach daje naprawdę wiele radości albo schowanie ukochanego dziecka do pudełka lub zapakowanie go w plecak naprawdę z perspektywy dorosłego jest czymś bezsensu, a dla dziecka stanowi naprawdę niesamowitą frajdę. Ostatnio zdziwiło mnie interesujące zajęcie mojego bratanka, którego w żaden sposób nie można zakwalifikować w kategoriach zabaw, to zabawa bez zabawy, ale dla dziecka zabawa – siedzenie czy leżenie w fotelu na balkonie i krzyczenie, takie delikatne wrzaskliwe darcie się, które nam dorosłym właściwie nie przeszkadza, a dziecku dostarcza nieprzeciętnej rozrywki. Chyba jeszcze bardziej lubię zabawę w chowanego bez chowanego właściwie, bo dziecko chowa się tak, że je zawsze widać. Ono same staje się już niewidoczne w momencie, gdy zasłoni sobie oczy i to nic, że jest widziane przez wszystkich naokoło.

Zabawy na podwórku

Najwięcej radości zdaje się, że dają zabawy na ukochanym podwórku. Nawet zwykły plac koło bloku jest ciekawym miejscem, w którym może dziecko realizować swoje małe marzenia. To świetne miejsce do zabaw z rówieśnikami i właściwie oni są tutaj najważniejsi. Samo towarzystwo właściwie jak i w przypadku spotkań wśród dorosłych, najważniejsi są zawsze ludzie. Dzieci realizują się również w środowisku rówieśniczym, konfrontują wówczas swoje pomysły z innymi, a takie połączenie często kończy się katastrofą, która niesie jednak ze sobą naukę wychowawczą. Kontakt z kolegami i koleżankami jest pewna podstawą, której dziecko sprawdza swoje możliwości interpersonalne. Dzieciaki wzajemnie się, kolokwialnie mówiąc, nakręcają. Samo w pojedynkę często pozostaje bez motywacji do działania, staje się apatyczne. Towarzystwu zawsze przypisać należy entuzjazm, a to dodatkowo wpływa na rozwój dziecka. Ważne z tej perspektywy okazuje się zapisanie dziecka do przedszkola i danie mu możliwości kontaktu z rówieśnikami.

Tagi: balkon, frajda, grupa, krzyk, podwórko, rówieśnicy